Mam wrażenie, że My- Ludzie coraz aktywniej korzystamy z prawa do źle rozumianej „konstruktywnej krytyki”, ukrywając pod tym nośnym hasłem jak pod tarczą, własne wewnętrzne pobudki. Rezonując z osobą czy grupą krytykowaną, czujemy się przez chwilę lepsi, mądrzejsi inteligentniejsi lepiej wyedukowani. Ego nakarmione, można iść lulu. Druga strona -przynależność plemienna popycha nas do obierania stronnictw jakby niezależne i samodzielne myślenie powodowało ból brzucha i czyraki. Wracając do miejsc, oczekujemy, że rzeczywistość będzie wyglądać jak na pocztówce z ostatnich wakacji. Zakładamy, że ludzie poznani lata temu, są tacy sami a my przecież ich dobrze znamy. Niestety wszystko płynie a to co wiedzieliśmy wczoraj dziś może nie mieć juz nic wspólnego z rzeczywistością. Może się również zdarzyć, że nigdy nie miało a tylko daliśmy się nabrać kreacjom (Raz spójniejszym raz rozlazłym jak mozzarella na ciepłym toście, które przecież wszyscy tworzymy wchodząc w przypisane nam role) a właściwie naszym ich interpretacjom. W między czasie ludzie dojrzewają i się rozwijają a to co uznajemy za ich obraz czesto to tylko echo tego kim byli bądź myśleliśmy, że są. Czy może tego kim my wtedy byliśmy? Często posiadamy naprawdę wąskie wycinki z których próbujemy sobie wykreować całą resztę by nasz umysł zaznał spokoju i mógł zająć się innym tematem. Oceniamy, szufladkujemy bo taki mamy software i umiejętność oszczędzania pamięci procesowej.
Życzyłabym Wam i sobie, by w tym procesie brać pod uwagę, że możemy się mylić. Że fakt , iż ktoś przejawia inne wartości, należy do innego plemienia , wyznania – nie czyni go z automatu „ jakimś”. Każdy jest suwerenną jednostką a uproszczenia których dokonujemy są na tyle względne , że nie powinniśmy uznawać ich za fakt.
My jako ludzie cały czas odkrywamy
prawa rządzące naszą naturą i światem . Jedne teorie pozostają spójne, inne powstały
odrębnie i jakby równolegle w ogóle nie przecinając szlaków poprzedników . Nic nie jest nam dane na zawsze i wszystko ulega ciągłym zmianom. Z
wiekiem coraz mniej śmieszy patrzenie jak trawa rośnie. Życzyłabym sobie by nasze umysły i oczy
pozostały otwarte. Byśmy bardziej świadomie szli przez życie
wiedząc co nami powoduje. Zajmujemy się behawioryzmem kotów, psów i koni a tak mało poświecamy zrozumieniu nas samych.
homo sapiens->królestwo:Zwierzeta->typ strunowce->Podtyp kręgowce->Gromada SSaki->.Rząd : Naczelne
Kończąc myśl- trwonimy czas na zastanawianie się co inni o nas sądzą , jak gdyby znali nas lepiej niż my sami. Jakbyśmy czekali na pozwolenie, by być sobą, ale w marginesie błedu feedbacku otrzymywanego od otoczenia. To droga donikąd bez miejsca na manewr, w aucie bez wstecznego. Trzeba wysiąść i dalej iść już pieszo.
