Post  —  31 March 2023

31 Marca

*Pewien władca miał niegdyś piękny ogród. Od jakiegoś jednak czasu, ogród zdawał się powoli umierać . Rośliny żółkły i marniały , mimo że to nie była jesień ani zima.*Król długo szukał rozwiązania, aż pewnego razu natrafił na maga, który dał mu magiczne zioło dzięki któremu mógłby zrozumieć mowę flory. Poszedł więc władca do ogrodu, pośpiesznie zapalił gibonka i zapytał:

– Drogie roślinki, czemu schniecie? Czemu nie jesteście takie piękne jak dawniej?

Te się zaszumiały, pochyliły  i powiedziały:

– Nie mogę rodzić owoców tak jak winorośl – odparł zgaszony świerk

– Nie mogę zakwitnąć kwiatem tak jak róża – odparła płaczliwie winorośl

– Nie mogę być silna i mocarna jak dąb – odparła  zrezygnowana róża

– Nie mogę być smukły i lekki jak brzoza – odparł sucho dąb.

Nagle król spostrzegł małą konopię, która wbrew temu wszystkiego rosła i kwitła najpiękniej na świecie.

– Jak to możliwe, że tak pięknie rośniesz w tym miejscu pełnym żalu, smutku  i rozczarowań? – spytał nie kryjąc zdziwienia

Gandzia odpowiedziała:

– A bo ja wiem? Posadziłeś mnie bo chciałeś mieć w ogrodzie Konopie. Nie dęby, czy brzozy, bo gdyby tak było to posadziłbyś je na moim miejscu. I pomyślałam sobie, że jeśli chcesz właśnie mnie, to postaram się być najpiękniejszą Konopią na świecie.

Na podstawie: J. Bucay “Droga do samozależności”- z przymrużeniem oka.

*Prawo nr 2.

Bądź mądry. Bądź jak Gandzia.

Z porównań nic nie wynika.

Nic poza rozczarowaniem.

Nikim innym nie będziesz, możesz być tylko sobą.

Także bierz się za bycie najlepszą wersją samego siebie a jak chcesz się do kogoś porównywać- porównuj się do siebie z dnia wczorajszego.

***

No dobra. Wstałam dzisiaj trochę lewą płetwą .Przyznaję.

Całą noc śniły mi się rzeczy o których nie chcę pamiętać. Pielesze wciagały w miękki materac jeszcze grubo po ósmej i nie chciały wypuścić, w efekcie czego nie zrobiłam sobie ani kawy ani papu do pracy. Najgorzej. Nawet Onet rano z 29/03 jakoś mnie draznił bo pani prowadząca nie dała się wypowiedzieć Ewie Ornackiej. Nie moje tematy ale miałam ochotę krzyknąć- kobieto daj Ty jej dokończyć zdanie !

Natomiast to wspaniały dzień dla bliskich i znajomych kaczucha  i bardzo się cieszę newsami napływającymi od rana. Go ! go ! power rangers. 😊😊😊Sięgajcie po swoje. Zasłużyliście ! 😋

Przed nami kolejny weekend. Tym razem w perspektywie pracka z poniedziałkiem włącznie. Trzeba odrobić ostatnie wolne. Coś za coś. Towarzyskich planów nie mam ale chyba posiędzę troche nad książkami i photoshopem. Muszę się poważnie zastanowić jak widzę swoje życie w przeciągu kolejnych pięciu lat. Nie chcę go przebimbać. Muszę tez poważnie zastanowić się co zrobić z moją tęsknotą za Bydgoszczą i albo się z nią rozprawić z pomocą terapeuty albo zwyczajnie podjąć kroki do powrotu i ustalić daty.Trudno mi oddzielić ziarno od plew. Nie wiem na ile tęsknota i miłość do kraju i miasta jest uzasadniona a na ile to mechanizm - wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Nie chcę podejmować decyzji zanim nie zrozumiem co tak naprawdę mną powoduje. Geryon jest już 17 miesięcy w treningu, radzi sobie coraz lepiej. Kiedyś trzeba byłoby go ściagnąć jesli zdecyduje się tu zostać. Tak dużo mam pytań a odpowiedzi przychodzą niezbyt śpiesznie. Chcę żyć więcej i intensywniej. Muszę zweryfikować ponownie swoje przekonania  i wykopać się ze strefy komfortu, w innym wypadku wciąż będę uprawiac autosabotaż by utrzymać status quo.

A Ty jak tam?

*