Post  —  19 August 2023

19 Sierpnia

Dzisiaj mój mózg przeszedł samego siebie i doprawdy mi zaimponował. Śniło mi się mianowicie, że nadchodzi wyczekiwana od roku wojna czarodziejów. Prawdziwa taka na śmierć i życie. Pojedynek ma się odbyć na środku Gdańskiej w Bydgoszczy. Jestem w drużynie Hogwartu- obok mnie jest zaledwie kilkoro uczniów bez specjalnych umiejętności. Naszym przeciwnikiem ma być Goro z Mortal Kombat- wielki czarnoksiężnik z Hordą swoich potworów z Heroes III. Bardzo się boje. Dociera do mnie, że nie mamy szans. Krzyczę do swojego zespołu, by zaczęli wydzwaniać do profesor Mcgongal Lupina i Blacka.. Sama łapie telefon Ultra S23 (bo jak) i dzwonie po pomoc do Dumbledora. Niestety nadziewam się na pocztę głosową…

Słychać bębny w oddali, Horda się zbliża. .

Budzę się przerażona i zlana potem. Kurtyna

Do 26 Sierpnia mam maraton w pracy. TL na urlopie , więc nadal mam co robić -ale to dobrze.

Bociany ponoć odlatują i tak o. Jesień nadchodzi dużymi krokami. Plecy już lepiej, jeszcze troszku dokuczają ale myślę, że za moment wrócę na siłownie. Od wrzesnia zaczynam Charity challange -100km walk with Dog- poszukamy fajnych nowych tras z psiakiem i odświeżymy sobie cykl Audiobooków o Robercie Hunterze-Crisa Cartera. Chodzić i tak trzeba , Dimmus musi srajdolić a jak można jeszcze komuś przy tym pomóc to czemu nie? Przyjemne z pożytecznym . Nie chcę mieć własnych dzieci ale mam kilkoro znajomych, którzy stracili dzieciaki.  Nigdy nie chciałabym się przekonac jak to jest mieć/chcieć i stracić…. Brrrrrrrr

Od powrotu do rzeczywistości mineły zaledwie 2 tygodnie a mi już znów na powrót tęskno za Polską .

Jak żyć panie premierze? Jak żyć?

16 Wrzesnia do Londynu wjedzie Karol Modzolewski z stand upem

15 Pazdziernika wybory…

No i tak o.

Jakoś do przodu ale bez szału.

Dziś Devious Maids, Cali Red i pieczenie Keto bułeczek.

Na kolację będą jak znalazł z philadelpią pomidorem i szczypiorkiem.😍😍😍

Małe szczęścia, no bo jak teraz inaczej żyć, gdy świat w ogniu?

Ludzie zdają się zapominać jak bez znaczenia jest większość rzeczy za którymi niezmordowanie gonimy.

Wszyscy dotrzemy na metę . Z kasą czy bez. Z władzą czy bez niej.

Prędzej czy później

Byle nie żałować.

Gdy dobiegasz na mete pierwszy, podkładając komuś nogę na starcie - nie odczuwasz satysfakcji na podium.

A przecież nie o medal chodzi

A o dumę, którą symbolizuje.

Prawda jest taka, że na tym podium być może w ogóle niewiele zdarzymy odczuć.

To teraz czujemy.

I tak z wszystkim.

Udanego weekendu 🌷

Linki do zbiórki: https://socialsync.app/fundraiser/cr-5mwp6y1458wo5

lub

https://www.facebook.com/donate/250576247890301/